Istota ze szkła

„Istota ze szkła” – mój debiutancki tomik – jest już dostępny!
Świeży, pachnący, prosto z drukarni oraz w formie elektronicznej (plik .pdf).
 
Możesz mieć ten tomik za 15 zł.
Podaj w wiadomości prywatnej swoje dane adresowe, a wyślę Ci go za pobraniem – musisz doliczyć koszty przesyłki.
Podaj adres e-mail, a po wpłacie na konto, które Ci podam, dostaniesz plik .pdf w wiadomości zwrotnej.
 
Ilość egzemplarzy z pierwszego wydania ograniczona. Decyduje kolejność nadesłania wiadomości.
 
Serdecznie zapraszam!
Reklamy

***

chcesz ludzi uśmiechniętych z sercami jak młode ptaki
roześmianych oczu zanurzonych w dobrych zmarszczkach
tańczących kwiatów na wietrze zrobionym z pasteli

to nie udawaj
zamiast prawdy co w oczy kole
wyciska gorycz ze zmęczonych łodyg

nieś pocieszenie.

Pomiędzy kwiatem

zdaje się że są narodzone z pączka kwiatu
do życia potrzebują tylko kilku
słodkich kropel
przestrzeni do łopotania skrzydeł
szybkich uderzeń serca

zdaje się że umierają zaplecione w kwiaty
do śmierci potrzebują tylko trochę
słonych kropel
złotej klatki na skrzydła
zamkniętego serca

ale pomiędzy kwiatem a kwiatem
szelestem drobnych ramion

oczy kolibra piękniej niż inne błyszczą
serce kolibra mocniej bije
niż wszystkie serca świata.

Koniec

połknęłam wiele ości
zgubiłam tyle włosów
szczęśliwych amuletów z muszelek
piór mewich

a wszystko w jednym miejscu
urwanym klifie dzisiaj
gdzie brzeg jest tuż przed krokiem
zostaje bierne tkwienie

patrzenie na to Może
rozrosłą dziką topiel
bo tylko tyle można

zrozumieć o końcu czasu
że już go nie odłożę
koniec – ciągłe teraz
nadchodzi bez wytchnienia.

Sadim

łagodny uśmiech zwiastowania
powaga oczu
niebieskich jak królestwo
krew
woda
kamień
drewno

wkładam mu sobolową szatę
berło
złoty hełm z perłą

ale w drodze
od jedwabnej poduszki
do skroni

złoto przemieniam w cierń
purpurę w płótno
poplamione osoczem

perły gubię
o tren powłóczysty
się potykam

tyle mam siły
że podnieść mnie może

tylko dłoń przebita.

Wykorzystano fragment obrazu Akiane Kramarik pt. „Książę Pokoju”.

Urodziny

Tato,
zbliżają się moje urodziny

ludzie oszaleli, anioły
powiesili

– te drogie, złote
przecenione

Rafaelowi pozostał
tylko bezradny śmiech
ukryty i boi się
że go poślesz

oni ślą listy
rozdają prezenty
sobie

i trochę mi przykro
– mogę?

wstyd, ale napisałem
do Świętego Mikołaja
który okazał się
w ogóle nie zajęty

Tato,
czy te „Wesołych Świąt” wystarczy?

Synku,
wszystkiego co dobre
tamte anioły nie miały duszy
wiem że Ci przykro
przekaż Mikołajowi
by się nie przejmował
tym czarcim sobowtórem

Synku,
„Wesołych Świąt” nie wystarczy.